W zimnych wodach – foki, uchatki i morsy – porównanie modeli w skali LB
Dziś na post zaprasza Lykaina 🙂 Miłego czytania i oglądania. Parę słów ode mnie na końcu.
Capricorn
Dziś opiszę ssaki pływające w zimnych wodach, ale nie chodzi o wieloryby itp. tylko o foki, uchatki i morsy.
Zacznę od porównania fokowatych, a należą do nich pokazane tu: foka szara, lodofoka grenlandzka i lampart morski, a także inne gatunki, ale wymieniłam te gatunki, które mam w swojej kolekcji. Foki można przy odrobinie szczęścia spotkać nad Bałtykiem, głównie na Helu, ale są widywane także na plażach Polski. Służby zawsze apelują do plażowiczów, by nie przeszkadzać fokom na plaży. Foki są hodowane także w ogrodach zoologicznych, np. w Zoo Warszawskim. Godziny karmienia fok są jawne, dzięki czemu można przyjść o tej porze i zobaczyć pokaz. Foki są specjalnie szkolone, co ułatwia karmienie i badania weterynaryjne. Przykładowo – foki są uczone dotykania nosem danego kształtu w bezruchu, dzięki czemu nie zabierają sobie ryb i można im np. zakroplić krople do oczu bez usypiania ich. Foki czekają z niecierpliwością, gdy nadchodzi pora karmienia.
Jeśli chodzi o nazewnictwo modeli, to tu producenci są precyzyjni. Wyjątkiem jest model foki numer 14171 i jej młode, które w polsko języcznym katalogu zostało opisane jako „osierocona foczka” numer 14169. Moim zdaniem jest to foka szara, ale głowy za to nie dam. Zauważyliście podobieństwo młodej foki Schleich do młodej foki Safari ltd.? Moim zdaniem CollectA pozuje jak modelka, a młoda foka grenlandzka Schleich robi słodką minkę.
Uchatki, jak nazwa wskazuje, mają małżowiny uszne w odróżnieniu od innych fokowatych. W swojej kolekcji mam tylko lwy morskie, ale to głównie dlatego, że producenci których modele zbieram nie wprowadzili innych gatunków uchatek. Kto czyta moje posty ten wie, że lubię mieć różne warianty malowania modeli stąd 3 lwy morskie ze Schleich. Swoją drogą chyba tylko Schleich wprowadził młodego lwa morskiego. Uchatki ze Schleich i Mojo fun są gładkie w przeciwieństwie do modelu CollectA.
Morsy – tu mogę się pochwalić i porównać modele CollectA i Schleich. Co ciekawe, z tego co wiem tylko CollectA wprowadziła młodego morsa, a nie jak zawsze Schleich! Morsy CollectA wyglądają naturalnie, ze względu na swoją fakturę i kolory, ale mors Schleich moim zdaniem wygląda jak typowy mors – ciężki i straszny! Pisząc „straszny” mam też na myśli polską nazwę „mors”, która przypomina łacińskie słowo „mors”, które oznacza „śmierć”.
Moim zdaniem kolekcjonowanie modeli zwierząt to nie tylko bezmyślne zbieractwo, ale też nauka o przyrodzie. Mam tu na myśli, że gdy kupuje jakiś model nieznanego gatunku zwierzęcia, chcę coś o nim wiedzieć, np. gdzie występuje i czym się żywi. Ponadto kolekcjonerstwo uczy zarządzania finansami, czyli oszczędzania na wymarzony model i szukania go w dobrym stanie i tanio.
Bardzo dziękuję Capricorn i sklepowi Monocerus za nieustanną pomoc w szukaniu brakujących modeli do mojej kolekcji. Jesteście najlepsi!!!
Na powyższym zdjęciu lodofoka grenlandzka Safari ltd. zakupiona dzięki sklepowi Monocerus.
Zajrzyjcie do sklepu Monocerus – klik —-> Monocerus.pl
Pozdrawiam Was serdecznie auuuu!
🐺
Dziękuję Lykainie za post i miłe słowa. A poniżej jeszcze fotki modeli, które dopiero dołączą do kolekcji, więc nie ma ich na zbiorowych zdjęciach.
Słoń morski, czyli mirunga z firmy Mojo 387208. Jest on większy od innych pokazanych tu fokowatych w naturze oraz w skali modelowej – ma około 18 cm długości:
Na zdjęciu poniżej dwie foki – ta z przodu to Schleich 14801 z roku 2018 nadal w produkcji. Ta z tyłu to foka pstra (plamista) z firmy CollectA 88658.
I jeszcze jedno zdjęcie z uśmiechami 😉
Fokowate opisane – w następnym poście wracamy do kopytnych 🙂
Pa!
Capricorn



Opublikuj komentarz