Historia ewolucji konia – opis modeli LB
Hej, witajcie po niezamierzonej przerwie. Ostatnio dni lecą jak szalone i dziś po spojrzeniu w kalendarz aż nie mogłam uwierzyć, że tyle minęło od ostatniego posta. To by było na tyle z planu publikowania wpisów co weekend. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie dość intensywne. Tempo będzie się utrzymywać do końca maja – potem mam nadzieję na trochę wytchnienia. Może wtedy uda się przyspieszyć z postami? Choć opisywanie nowości, gdy wszyscy już je znają, trochę mija się z celem… No cóż, jak się człowiek nie wyrabia, to jest w tyle…
Dziś zapraszam Was na wpis zaproponowany przez Lykainę i myślę, że jej pomysł na post jest świetny. Więc już nie marudzę – bawcie się dobrze przy oglądaniu i czytaniu!
Capricorn
Z okazji ogólnopolskiego dnia konia 30.04 przyszedł mi do głowy pomysł, by opisać krótko z pomocą modeli historię konia. Pomysł trochę spóźniony, ale takiego postu chyba jeszcze nie było na blogu, więc nie zaszkodzi. Muszę na wstępie jednak zaznaczyć, że nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i będę się opierać na wiedzy książkowej i Internecie. Moje książki popularnonaukowe mają prawie tyle samo lat co ja, więc mogą nie mieć danych z najnowszych badań. Dlatego będę też posiłkować się Wikipedią, gdzie jest artykuł na ten temat Ewolucja koniowatych i jego angielską wersja językową Evolution of the horse (dostęp 1.05.2026)
Koń rozpoczął swoją ewolucję ok 60 milionów lat temu w wilgotnych lasach w Ameryce Północnej. Było to małe zwierzę wielkości lisa. Z Ameryki Północnej przez Alaske zawędrował do Azji (wtedy kontynenty były połączone), potem do Europy. Co ciekawe w Ameryce Północnej koń wyginął, dlatego ludy obu Ameryk (Aztekowie, Majowie, Inkowie i Indianie itp.) nie znały konia i bali się go, gdy przybyli kolonizatorzy z Europy. Swoja drogą człowiek pierwotny też przeszedł tę drogę tylko w druga stronę.
Kiedyś widziałam filmik na YouTube o mustangach, który błędnie zakładał, że kolonizatorzy ukradli Indianom konie, to kolonizatorzy przywieźli konie, a Indianie część oswoili, część zdziczała i się wymieszała stąd rasy koni o kolorowym umaszczeniu.
Przejdę teraz do opisu modeli, które mam w swojej kolekcji. Na powyższym zdjęciu jest jeden z moich najstarszych modeli w kolekcji. Ponadto jest to chyba jedyny model w skali LB od producentów, których znam przedstawiający prehistorycznego konia. Do modelu był załączony mały folder z krótkim opisem historii konia w 3 językach (nie ma opisu polskiego). Szkoda tylko, że model jest opisany tylko „Ancient Horse”, co jest określeniem ogólnym na prehistorycznego konia a nie nazwą gatunku. W katalogu Bullyland też nie ma nazwy łacińskiej. Sama potocznie nazywam ten model „Prakoń”.
Sam model jest niewielki. Jest to samiec (powiedzmy ściślej – ogier). Figurka ma 3 palce na każdej kończynie w tym środkowy przypomina kopyto, dlatego wydaje mi się, że to może to być Mesohippus (czyli ogólnie po naszemu półkoń), ale głowy nie dam.
Model jest pokazany w ruchu. Na brzuchu ma jeszcze starą nazwę producenta Bully (a nie Bullyland). Model niestety jest od wielu już lat wycofany ze sprzedaży.
Konie Przewalskiego odkrył w 1879 oficer armii carskiej Mikołaj M. Przewalski. Jest to pierwotna rasa dzikich koni. Obecnie występują w parkach narodowych Mongolii i Chin (Wikipedia). Miałam okazje zobaczyć te konie Warszawskim Zoo.
W swojej kolekcji mam 3 modele plus jeden dublet. W sumie mam dwa ogiery Safari Ltd. i CollectA i dwie klacze Schleich, czyli w sumie dwie pary. Niestety producenci, których znam, nie pomyśleli o źrebaku lub całej rodzince.
Moim zdaniem ogier Safari Ltd. jest najmniej realistyczny – taki matowy czy zabawkowy, ale to raczej kwestia malowania (można przemalować). Ogier CollectA jest bardziej realistyczny. Jest ponadto pokazany w ruchu.
Modele Schleich są moim zdaniem najbardziej realistyczne – maja realistyczne malowanie i wyrzeźbioną sierść. Nie byłabym sobą, gdybym nie podkreśliła tego, że moja druga klacz (dublet) jest zdecydowanie jaśniejsza, ale tego nie da się tak dokładnie oddać na zdjęciach.
Capricorn: Wtrącę się tylko, że na blogu opisywałam też metalowy model konia Przewalskiego.
Zapraszam do wpisu: klik —> Koń Przewalskiego WWF
Producent CollectA jest chyba najbardziej kreatywny, jeśli chodzi o różnorodność gatunków i ras zwierząt, które przedstawiają jego modele. Gdzieś czytałam na STS Forum była prośba by wprowadzić Konika Polskiego i może stąd się wziął w katalogu.
Capricorn już opisała modele klaczy i źrebaka (niestety nie wprowadzono modelu ogiera), Ja tylko dodam, że są cudne w sensie urocze i realistyczne, tylko trzeba na nie uważać jak to z modelami CollectA (modele są delikatne).
klik —> CollectA – Konik Polski klacz 88926
klik —> CollectA 2021 – Konik polski źrebię 88918
Generalnie Konik Polski jest próbą odtworzenia Tarpana, dzikiego konia, który do XVIII wieku zamieszkiwał wschodnie lasy Polski, Litwy i Prus. Tarpany zostały odłowione i udomowione. W 1936 roku prof. T. Vetulani rozpoczął pracę nad jego odtworzeniem w warunkach rezerwatu Puszczy Białowieskiej. Pracę przerwała wojna. W 1949 roku ocalałe koniki przewieziono do Popiela.
Ja widziałam koniki polskie w prywatnej hodowli na Mazowszu.
Jeszcze na koniec porównanie pręgi grzbietowej jak widać na powyższym zdjęciu model Safari ltd. nie ma pręgi a model Konia Prehistorycznego ma w tym miejscu łączenie.
Na koniec gratuluję tym którzy przeczytali do końca.
Bardzo dziękuję Capricorn za pomoc w zdobywaniu modeli do mojej kolekcji. W tym wypadku był to model (do pary) konia Przewalskiego Safari ltd.
Zajrzyjcie do sklepu Monocerus!
Pozdrawiam Was serdecznie auuu!
🐺
bibliografia książkowa i Wikipedia
Martin Haller, Rasy koni, tł. Józef Kulisiewicz i Jacek Łojek, Multico Oficyna Wydawnicza, Warszawa, 2002.
Wikipedia dostęp 1.05.2026
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja_koniowatych
https://en.wikipedia.org/wiki/Evolution_of_the_horse
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%84_Przewalskiego
Dziękuję bardzo za post! Lykaina ma interesujące pomysły na inne wpisy i będziemy starały się je po kolei realizować. Mam nadzieję, że modelarskie ciekawostki przypadną Wam do gustu.
Pozdrawiam i papatki!



4 komentarze