Pingwiny – porównanie modeli w skali LB
Hej, jak się macie?
Robiłam ostatnio porządki na mailu i okazało się, że całkiem zapomniałam o kilku postach. Dlatego dziś wrócimy w czasie do poprzedniej zimy, choć kalendarzowo mamy drugi dzień jesieni. Zapraszam na wpis w imieniu Lykainy –
Capricorn
Pozostajemy w temacie zimowym. U mnie za oknem (kiedy piszę te słowa) dalej widzę śnieg za oknem. Także zima nie odpuszcza, choć wczoraj było nawet ciepło i śnieg topniał.
O pingwinach wiem niewiele. Pamiętam, że jedną z moich pierwszych lektur szkolnych była książka Znikający płot o pingwinach, które ciągle uciekały naukowcom z zagrody. Na ich czele stał pingwin zwany Elegancikiem. Teraz sprawdziłam w necie i jednak tytuł jest trochę inny – Zaczarowana zagroda Aliny i Czesława Centkiewiczów z 1963 roku.
Jeśli chodzi o nazwy gatunkowe modeli pingwinów, to tu producenci są dokładni. Szkoda tylko, że nazwy nie są ujednolicone. Mam tu na myśli, że nazwy zwyczajowe danego gatunku są różne. Niezmienna jest tylko nazwa łaciński gatunku, ale nikt nie podaje nazwy łacińskiej w katalogu, bo po co, przecież to tylko zabawki. Dlatego często nazwy modeli w sklepach internetowych różnią się od siebie. Nie każdemu chce się sprawdzać co przedstawia dany model. Dlatego polecam sklep Monocerus, ponieważ Capricorn dba o poprawne nazwy. (Staram się, choć czasem tłumaczenie nazw figurek nie jest takie łatwe, jak się wydaje – dop. Capricorn).
Niektóre nazwy gatunkowe są mylące, jak pingwin królewski (Aptenodytes patagonicus) i pingwin cesarski (Aptenodytes forsteri). Oba gatunki na zdjęciach są podobne do siebie, ale to dwa różne gatunki i podobno pingwin cesarki jest większy. Jak widać na powyższym zdjęciu, starszy model pingwina królewskiego niewiele się różni od nowszych modeli pingwinów cesarskich. Młody pingwin z zestawu Schleich 42624 na moje oko pasuje do pozostałych modeli Schleich – może jest ciut wyższy od innych młodych, ale to pewnie dlatego, że jest starszy. To trochę jak w filmie Happy Feet: tupot małych stóp reż. George Miller z 2006 roku, gdzie przez cały film główny bohater pingwin ma upierzenie pisklęcia. Nawet w drugiej części z 2011 roku, gdy jest już dorosły i ma swojego syna, cały czas wygląda jak pisklę. Z jednej strony domyślam się, dlaczego twórcy filmu zastosowali taki trik, ale trochę mnie to razi w oczy. Może twórcy chcieli by bohater był bardziej słodki, czy rozpoznawalny, nie wiem.
Jeśli dobrze pamiętam, chyba tylko Schleich wprowadził osobno młode pingwiny (Jeszcze są CollectA 88964 Pingwiny cesarskie dwa pisklęta – dop. Capricorn). Papo wprowadził model młodego pingwina z matką numer 50033, jak Schleich, ale nie mam go w kolekcji.
Powyższe zdjęcie można zatytułować „Masz jakiś problem?” Pingwin Rockhopper albo skalny, czy żółtobrewy z CollectA przypomina postać z filmu Na fali (Surf’s Up) reż. Chris Buck, Ash Brannon z 2007 roku. Nie mam tu na myśli gatunku, ale raczej postawy modelu jak postać z filmu. Główny bohater filmu przechodzi, moim zdaniem, pozytywną przemianę z buntownika w dojrzałego pingwina, który nie skupia się na sobie i myśli o innych.
Obok niego stoi Pingwin maskowy (Chinstrap penguin), który niestety nie stoi stabilnie (kiwa się) i nie wiem, czy to wada modelu, czy po prostu jest po przejściach (mam go z drugiej ręki). Trzeci jest pingwin białobrewy Mojo fun.
Może tego nie widać, ale pingwiny (poza gatunkami) różnią się fakturą. Pingwin Safari ltd. jest gładki w porównaniu do kolegów.
Jak już wspominałam nazwy katalogowe mogą być mylące, ale jak widzimy na powyższym zdjęciu, jest jeden gatunek pingwina przylądkowego (Spheniscus demersus). Model CollectA jest większy niż model Schleich, lecz może to być kwestia skali. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że pingwiny tego gatunku są w Zoo Warszawskim. Są małe i bystre, wiedzą o której dostają jedzonko i grzecznie czekają na swój posiłek przed drzwiami, którymi wchodzi opiekun i rzuca im ryby. Karmienie pingwinów jest atrakcją dla zwiedzających Zoo. W trakcie karmienia można zobaczyć, jak szybko ptaki wskakują do wody i łapią wrzucone do niej ryby. Czasem inne ptaki podjadają pingwinom ryby (miejskie lub inni mieszkańcy zoo typu mewy).
Zapraszam też do postu o Śnieżnych psach (będzie opublikowany jako następny) i oczywiście zajrzyjcie do sklepu Monocerus!
To tyle na dziś,
pozdrawiam Was serdecznie
Auuuu!
Dziękuję Wam za przeczytanie, a Tobie Lykaino dziękuję bardzo za wpis i przepraszam, że tak późno się pojawił. Będę się starała nadrobić zaległości, bo niestety narastają, a kolejne figurki przecież już czekają w kolejce.
Do przeczytania następnym razem!
Capricorn



Opublikuj komentarz